Macie tak czasem, że nie wiecie co będzie dalej? Ja mam i nie wiem. Uczelnia jak uczelnia. Kiepsko jak zawsze, bo przecież mam ciężkie studia… Figura jak figura. Kiepsko, bo skoro kiepsko na uczelni to przecież zajadam stres słodyczami. Ojciec nie zapomina policzyć mi żadnego cukierka. Cera jak cera. Kiepsko, bo skoro tyle chemii w siebie ładuję to przecież jakoś musi wyjść. Chłopak jak chłopak. Kiepsko, bo przecież kto chciałby głupią, grubą i brzydką dziewczynę? Dobrze się znamy. Chyba wiecie, że nie mówię od razu o co chodzi. Lubię kręcić… Zastanawiam się czy to powiedzieć. Jak to powiedzieć. Potem się rozmyślam. Mówię coś innego. Zmieniam temat. Ale czasami dojrzewam do tego żeby powiedzieć to co chciałam. Tak jak teraz. Właśnie powiedziałam chłopakowi, że nie chcę już związku na odległość. Nie odzywa się. Bang!
Miłego wieczoru.
Odpocznijcie.
Buziaki,
Ja.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.