Piję sobie czerwoną herbatkę :) Pamiętacie, że jest dobra na spalanie? Skoro już mówimy o spalaniu to akurat zajmujemy się tym teraz na termodynamice. Wiecie, że zaliczyłam 3 semestr? Zaliczyłam. Ale to nie znaczy, że koniec z termodynamiką^^. Na szczęście mamy 2 semestry ;) Właśnie robimy spalanie :) Spaliny mokre, spaliny suche i stopień zawilżenia… Polecam…
Co poza tym? Obcięłam końcówki ;) W końcu przyszła wiosna to trzeba ;) Ale wyobraźcie sobie, że przyszłam do mojego fryzjera i mnie nie przyjęli… Chcieli mnie umówić na inny termin… PHI… Poszłam do innego.
Podobno nie jestem wystarczająco dorosła. Nie jestem dojrzała. To nie. Nic na siłę. Nie trzymam. Nie zamierzam się zmieniać. UPS…
Nie można być zbyt wrażliwym. Takie czasy.
Byłam dzisiaj w kościele. I co? I nic. Nie przeżyłam objawienia. A może przeżywam je codziennie? W każdym razie P nie przyszedł. Pewnie jak się odezwę to mi powie, że właśnie dzisiaj miał dzwonić, ale go uprzedziłam. Nic nowego.
Nie biegałam dzisiaj. Zjadłam za to porcję lodów waniliowych. Czy pomogły? Wątpię, ale były dobre.Powinnam posprzątać, ale na szczęście jest niedziela i trzeba odpoczywać :D Mama zrobiła mi kanapki… To chyba jedyny rodzaj miłości bezwarunkowej i bezinteresownej… Ciekawe skąd się to bierze…
Muszę zmyć już tą resztkę lakieru z paznokci…

Odezwę się jeszcze kiedyś.
Może.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.